Moje dzieci bardzo przeżywają, że wyszły tylko trzy odcinki bajkowego serialu „Bukolandia”. Kto wie może kiedyś sama nakręcę dalsze losy przygód mieszkańców Bukolandii.
Ostatni odcinek to „KATARSTROFA”. Z tego odcinku moje dzieci naprawdę dużo się nauczyli. Uwielbiam bajki, które uczą. Nadają się w sam raz na to, aby dzieci spędzały miło czas.
W tym odcinku mieszkańców Bukolandii złapał katar. Pewnie stąd taka, a nie inna nazwa odcinku. Była to jesień jak wszyscy rozchorowali się w Bukolandii. Jak wszyscy wiemy jesienią jest zimną, wieje wiatr. Są też pozytywne aspekty jesieni, a mianowicie widok pięknych, kolorowych spadających liści z drzew.
Bukolandczycy w czasie choroby leczą się ziołami. Niestety aby takie zioło zdobyć ktoś musiał udać się daleko w głąb lasu. Na tą podróż wybrał się BULBER, który jako jedyny nie zachorował. W czasie podróży skaleczył sobie nogę. Nie był wstanie wrócić o własnych siła do Bukolandii. Na szczęście spotkał żmiję, która zawiadomiła pomoc.
Po obejrzeniu bajki moja córka zapytała się mnie dlaczego ludzie chorują i co trzeba zrobić aby nie zachorować.
Ja nie przepadam za takimi bajkami, ale to pewnie dlatego, że mam 40 lat i jestem już stary.
To już nie chodzi o to czy ktoś jest starty czy nie. Wszystko zależy od czego czy coś się lubi. Poza tym wiek 40 lat to stary?
Tak stary, już powinienem napisać testament, tylko co ja w nim napiszę
Tak na poważnie to bajka fajna ;p