W poprzednim artykule dotyczącym Bukolandii zapomniałem dodać, że chodziło mi o pierwszy odcinek, który nosi nazwę „BULBER”. Tak właśnie nazywał się stwór, który zawitał do Bukolandii.
Moja córka uwielbia odcinek drugi pt. „TURYDLAKI”. Tak nazywali się intruzi, którzy pewnego dnia przybyli do Bukolandii. Zachowywali się oni strasznie. Zaczęli hałasować oraz zanieczyszczać środowisko naturalne.
Mieszkańcy Bukolandii grzecznie ich poprosili o opuszczenie drzewa, w którym mieszkają. Moja córka lubi ten odcinek dlatego, że ją bardzo śmieszy to, że Bukolandczycy postanowili pozbyć się przybyszów na rożne sposoby. Jednym z nim było złowienie chmury na niebie. Wykorzystali do tego sieć rybacką. Moja córka za każdym razem jak oglądała ten odcinek miała uśmiech na twarzy.
Po jakimś czasie udaje się wypędzić Turydlaków z Bukolandii i tym samym w Bukolandii zapanowało znowu czyste powietrze.
Wierzę, że moje dzieci wyciągną z tego taki wniosek, że jak ktoś zanieczyszcza środowisko, to trzeb coś z tym zrobić.
Podoba mi się to że, to nie jest typowa bajka, która nic nie uczy.
Mam nadzieję, że ta bajka odpowiednio nada się na prezent urodzinowy dla mojej córeczki.